piątek, 27 marca 2015

Jak szybko zapuścić włosy?



"Jak szybko zapuścić włosy?" - To jedna z wielu fraz jaką wpisujecie w wyszukiwarce i jakimś cudem trafiacie na bloga. Ilość czytelników, którzy odwiedzają mojego bloga ze względu na moje włosy jest ..... o wiele większa niż tych, którzy chcą popatrzeć na moje stylizacje. Bardzo dużo pytań pojawia się także pod postami, które dotyczą właśnie tych "włosowych" spraw. Pytacie mnie: ile czasu zajęło Ci zapuszczanie takich włosów? I w sumie to tak do końca nie wiem, jak mam odpowiedzieć Wam na to pytanie.


Co właściwie oznacza pojęcie "długie włosy" ?



Dla jednych długie włosy zaczynają się już za ramionami, drugim zaś długie włosy kojarzą się tylko z tymi, które oscylują koło pasa. Ja zdecydowanie należę do grona tych drugich. O moje włosy zaczęliście wypytywać jakieś 3 lata temu, kiedy były ledwie za ramiona. Sama nie nazwałabym ich wtedy długimi. Jednakże iluzję długich włosów sprawiało ich odpowiednie ułożenie. Przedziałek na środku głowy bardzo mi w tym pomógł. Jednakże wiem, że nie wszystkim pasują takie przedziałki na środku. Mam parę 'koleżanek' u których taka technika zaczesywania włosów powoduje ogromny uśmiech na mojej twarzy, ponieważ przypominają mi wczesnego Marka Mostowiaka.  Moje włosy długimi mogłam nazwać dopiero w roku 2013, kiedy to gwałtownie zaczęły rosnąć.

Czy każdemu włosy rosną tak samo?

Otóż nie. U większości osób występują pewne anomalia genetyczne, na które niestety są skazani. Zabrzmiało groźnie, ale taka prawda. Jeśli mamie/ babci wypadały włosy to prawdopodobnie Tobie też będą. Jeśli stosowałaś już multum odżywek, preparatów i diet i niestety nie ma żadnych rezultatów to niestety nic  z tym nie zrobimy. Tak samo ma się sprawa szybkości zapuszczania włosów.  

Jaki jest Twój złoty środek na zapuszczanie włosów?

Moim złotym środkiem jest zdecydowanie produkt Kaminomoto - japońska wcierka do włosów. Podczas jej systematycznego wcierania w ciągu miesiąc włosy urosły mi prawie 4 cm! Nieprawdopodobne, a jednak! Wiem, że brzmi to dosyć kuriozalnie i aż trudno w to uwierzyć, ale jak nie spróbujecie to dalej będziecie się dziwić. Wadą i jedynym 'mankamentem' tej wcierki jest cena. Za buteleczkę zapłacicie około 200 zł już z przesyłką. A buteleczka starczy na około 1,5 miesiąca. Jednak dla mnie był to bardzo udany zakup i nie poczułam się tak, jakbym wszystkie swoje oszczędności wyrzuciła w błoto. Polecam!


Czy dieta ma znaczenie podczas zapuszczania włosów?



Zdecydowanie. W moim przypadku kluczowym elementem w zapuszczaniu okazało się wyeliminowanie glutaminianu sodu z diety. Kiedy byłam na studiach i żyłam w strasznym pośpiechu zajadałam się zupkami chińskimi, fast foodami itp. Oprócz tego, że czułam się fatalnie , to zauważyłam, że moje włosy prawie w ogóle nie rosną, a co więcej - zaczęły wypadać. Kiedyś na jakimś forum przeczytałam, że dziewczyna miała podobny problem do mnie i właśnie wyeliminowała glutaminian sodu. W sumie od tego momentu moje włosy stały się i mocne i zaczęły szybciej rosnąć.  Plusem jest też to, że w ogóle oduczyłam się jeść takie 'dziadostwo' z torebek.

Czy częstość mycia włosów ma wpływ na ich porost?

U mnie miało. Kiedyś myłam włosy prawie codziennie, a dziś je myję .... raz na tydzień :)
Tak, raz na tydzień. Moje włosy teraz prawie w ogóle się nie przetłuszczają i widzę, że ładnie "podziękowały" mi za to, że nie traktuję ich tak często chemią. Im mniej chemii na głowie, tym lepiej. Kiedyś bardzo narzekałam na szampony typu SLS i musiałam z nich zrezygnować. Dziś nie mam problemu z myciem włosów szamponami tego typu i bardzo chętnie po nie sięgam. Przedtem moje często myte włosy się łamały, były przesuszone, no i w ogóle nie chciały rosnąć.

Także w skrócie: Kaminomoto, dieta, ograniczenie mycia włosów - to był mój sposób :)
Będę teraz chciała na lato ciot podciąć swoje włosy ( końcówki są zniszczone).
  Co powiecie na jakąś fajną akcję ZAPUŚĆ WŁOSY W 30 DNI?  
Codziennie  plan działania, mycia, czesania, masażu skóry głowy itp? Na koniec pokażecie mi swoje efekty, a ja nagrodzę kilka moich czytelniczek?


czwartek, 26 marca 2015

Grey


Dosyć długo zbierałam się z pokazaniem Wam mojej szarej sukienki od Mosquito. Jest bardzo subtelna i dziewczęca. Dzisiaj zestawiłam ją z czarnymi, wysokimi kozakami i czarną, pikowaną ramoneską.  Buty mają srebrne dżety, dlatego zdecydowałam, że tym razem obędzie się bez biżuterii i dodatków. Szczerze powiedziawszy  było tak ciepło, że kurtkę miałam na sobie tylko krótką chwilę. Jak podoba się Wam moja propozycja wiosennego outfitu?

Mosquito dress | Sinsay bag (podobna TU) | Deichmann boots (podobne TU) | Romwe jacket 

środa, 25 marca 2015

Pink dress.


Nie da się ukryć, że moim ulubionym kolorem jest właśnie kolor różowy. Niektórym kojarzy się z infantylnością, drugim zaś z tandetą. Ja w ogóle nie rozumiem o co to wielkie halo. Kolor jak kolor. Połączony z odpowiednimi dodatkami oraz pokazany w fajnym wydaniu jest naprawdę spoko! Dzisiaj prezentuje Wam moją nową sukienkę. Sukienka jest nieco w stylu vintage. Urzekła mnie swoim dopasowaniem na górze i pięknym rozkloszowaniem na dole. Wstążka pod szyją jest po porostu przeurocza. Aby nieco ożywić zestaw założyłam miętowe czółenka.
Jak podoba Wam się moja dzisiejsza stylizacja?

Lululi (TU) dress  |  Labotti(TU) heels  |  Stradivarius bag


wtorek, 24 marca 2015

LALA.


Jakieś 3 dni temu zawitała do nas kalendarzowa wiosna. Mam nadzieję, że już na stałe. Dziś w słońcu spokojnie mogłam chodzić w bluzce z krótkim rękawem. Niestety w cieniu jest dosyć chłodno.  Zdecydowałam się na wygodny sportowy zestaw. Lekka, granatowa, puchowa kurtka idealnie wpasowała się w dominującą w outficie czerń. Spodnie kupiłam już jakieś cztery miesiące temu, ale tak naprawdę dopiero teraz mam zamiar w nich chodzić. Z góry zakładam, że posypią się komentarze odnośnie moich butów, które niby mi nie pasują, ale jak tak się przyjrzę, to bardzo fajnie to wygląda i na pewno to one są numerem jeden w dzisiejszej stylizacji.

Tak tylk zaznaczam, że kurtka jest granatowa, spodnie są czarne. Mam nadzieję, że nikt z Was nie widzi biało złotego outfitu :)


Dramond jacket | PLNY LALA pants | Nike via Zalando shoes