piątek, 6 marca 2015

Black.


Po długiej przerwie na blogu w końcu post. Niestety życie jest bardzo nieprzewidywalne i na każdym kroku kładzie mi kłody pod nogi. Stąd ta moja nieobecność w sieci. Dobrą wiadomością dla mnie było to, że nawet kiedy nie pisałam notek i tak wchodziliście na mojego bloga i pytaliście co u mnie. Wzrosło także zainteresowanie moimi vlogami, dlatego dobra wiadomość - będzie ich coraz więcej. Musiałam pozamykać kilka ważnych spraw w moich życiu ,a to uniemożliwiało mi blogowanie.   Miałam mnóstwo  ciekawych propozycji współpracy, z których niestety musiałam zrezygnować na rzecz spraw ważniejszych. Ale teraz sobie wszystko odbiję. Jestem Fit też rusza. Myślę, że przez zimę zrobiłam wystarczającą masę, więc darujcie sobie teksty, że jestem gruba.  Mój karnet na siłownie już czeka!

Dzisiejszy zestaw jest w kolorze czarnym. Ostatnio bardzo polubiłam ten kolor. Sukienka ze sklepu Preska idealnie będzie nadawała się na dni cieplejsze. Ślicznie będzie kontrastowała z moją (wtedy) opaloną karnacją. Na to narzuciłam skórzaną ramoneskę. Cały czas podczas jakiś małych tripów towarzyszy mi mała torebka ze sklepu Sinsay. Jak Podoba Wam się moja dzisiejsza stylizacja?

Choies jacket | Sinsay bag & sunglasses | Preska dress  


wtorek, 17 lutego 2015

#1 testuj za darmo

Witajcie kochani!
Od dzisiaj na blogu rusza nowa kategoria - testuj za darmo. Będę Wam podsyłała linki do produktów, które możecie testować za darmo. Uzupełniacie krótką ankietę, wpisujecie dane do wysyłki i gotowe. Warto mieć na uwadze, że ilość produktów do testowania jest ograniczona, więc nie trudno się domyślić, że panuje po prostu tutaj zasada - KTO PIERWSZY TEN LEPSZY.

Na pierwszy ogień idą produkty VICHY. (trzeba mieć kartę Superpharm)
Jeśli chcecie otrzymać bezpłatny katalog z próbkami Vichy Neovadiol kliknijcie TUTAJ
Jeśli chcecie otrzymać bezpłatny katalog z próbkami Vichy Idealia kliknijcie  TUTAJJeśli chcecie otrzymać bezpłatny katalog z próbkami Vichy Liftactiv kliknijcie TUTAJ



Drugim produktem jaki możecie zupełnie za darmo testować jest płyn micelarny firmy Garnier.
Jeśli chcesz go przetestować kliknij TUTAJ

niedziela, 28 grudnia 2014

Mosquito.


Powiem Wam w sekrecie, że bardzo długo czekałam na ten śnieg, pomimo iż na dłuższą metę bardzo mnie denerwuje. Uwielbiam chodzić na wysokich obcasach, natomiast opanowanie przeze mnie  równowagi podczas takich warunków atmosferycznych graniczy z cudem. Przyznam się bez bicia - zaliczyłam wczoraj zająca (jak co roku muszę dostąpić tego zaszczytu).

Dostaję coraz więcej wiadomości na temat jakości moich postów - o ile zdjęcia są OK to ponoć chcecie więcej tekstu "lepszej jakości", czyli takiego, w którym będę pisała co tam u mnie. Postaram się sprostać tym wymaganiom. Niczego nie będę obiecywała, tylko po prostu postaram się Was nie zawieść.

Na sobie mam rozkloszowany płaszcz z Mosquito. Jestem w nim totalnie zakochana ! Jest bardzo ciepły i idealnie nadaje się na mroźne dni. Miny ludzi kiedy mnie mijają są bezcenne :)

Mosquito płaszcz (kupicie TU) | Terranova szal | Deichmann kozaki

sobota, 27 grudnia 2014

Maska Lbiotica BIOVAX - warto ją nakładać?


Witajcie kochane! Jak minęły Wam święta? U mnie bardzo dobrze :)
Dziś będę pisała o masce BIOVAX. Słyszałam na jej temat wiele pochlebnych słów. Zdecydowałam się, że przetestuję ją na własnych włosach. Ostatnio w ogóle nie dbałam o moje włosy. Ich pielęgnacja ograniczała się tylko do mycia i nałożenia odżywki. Moje włosy bardzo na tym ucierpiały. Postanowiłam znów zawalczyć o piękne, lśniące, mocne i grube włosy :)

Jak używać?
Na umyte włosy nakładam dokładnie maskę na całej długości włosów. Nakładam także na skórę głowy i robię delikatny masaż, Nie żałuję produktu. Następnie zakładam czepek dołączony do maski. Aby wzmocnić działanie produktu kieruję ciepły ( ale nie gorący!) strumień powietrza suszarki na czepek i susze przez około 3 minuty. Maskę trzymam jakieś pół godziny na głowie. Później starannie spłukuję, a na koniec polewam moje włosy chłodnym strumieniem wody, aby domknąć łuski włosów.


PLUSY:

- moje włosy uzyskały natychmiastowy blask
- bez problemu mogłam rozczesać włosy zaraz po wysuszeniu
- włosy stały się miękkie i sypkie
- włosy są widocznie gładsze niż przez zabiegiem
- produkt nie zawiera parabenów i SLS ( moje włosy za tym nie przepadają, co nie znaczy, że takich produktów nie używam)
- pięknie nawilża skalp
- po trzecim użyciu zauważyłam, że włosy są uniesione u nasady
- moje końcówki "odżyły"

I największy plus tej maski - BRAK MINUSÓW :)


Po lewej zdjęcie przed, a po prawej zdjęcie po. Może na zdjęciu nie widać aż tak spektakularnej różnicy, ja jednak widzę bardzo dużą. Na pierwszym zdjęciu moje włosy były suchymi strąkami. Nie wspomnę już nawet w jakim stanie były moje końcówki.Włosy strasznie się plątały. Na prawym zdjęciu możecie zobaczyć to, jak moje włosy się błyszczą. Na pewno w oczy rzuciły Wam się moje nierównie końcówki. Są one bardzo przesuszone i już łamliwe. W ten poniedziałek idę do fryzjerki aby troszkę stracić na długości włosów i pozbyć się problemu suchych, brzydkich końcówek. Po nałożeniu maski moje włosy stały się tak sypkie i mniej splątane, że palcami mogłam czesać włosy (dosłownie!) .Wcześniej tylko Tangle Teezer dawał sobie z tym radę ( niestety nie zawsze). 


Apropos moich końcówek - zobaczcie jakie są jasne i porozdwajane. Fryzjer w poniedziałek jak nic :)



A na koniec przedstawiam Wam moje ulubione trio. Olejek arganowy na końcówki firmy Artego (koszt ok. 30 zł za 25 ml) oraz dwie mgiełki do rozczesywania włosów - Aussie - ok 20 zł i Jantar ok. 10 zł.

Jeśli macie jakieś pytania piszcie pod postem, buziaki! :*