"What is a friend?
A single soul in two bodies."
Czymże byłaby wiosna bez pięknego zapachu kwitnących drzew? Trudno sobie wyobrazić.Tak samo trudno mi sobie wyobrazić siebie w sukience i jednocześnie w spiętych włosach. Sukienki zawsze kojarzyły mi się z pięknymi księżniczkami z bajek i chociaż do księżniczki mi daleko to uwielbiam zakładać sukienki, wtedy czuję się wyjątkowo.
Dziś jednak prezentuję Wam plisowaną maxi skirt. Kiedy jest środek tygodnia i nie chcę wyglądać zbyt elegancko, a jednocześnie ładnie , to maxi jest idealnym rozwiązaniem.
Brązowe, ażurowe kozaki są idealne na cieplejsze dni, są bardzo przewiewne przez co stopy czują się komfortowo. Do takiego setu idealnie wpasowuje się torba w kolorze nude, w której pomieszczę wszystkie swoje podręczne 'skarby', a kiedy się ochłodzi zarzucam czarną ramoneskę. Tak czarną, bo niby kto powiedział, że wszystko musi być pod kolor?
Ściskam :*
top - H&M, maxi skirt- Glamorous, boots - Modne Niebo,


























































